Święto nadania Zbawicielowi imienia Jezus

Co roku, 1 stycznia, obchodzone jest Święto nadania Zbawicielowi imienia Jezus.

Dziecię, które urodziła Maria w Betlejem, zostało zgodnie z przepisami prawa (3 Mż 12,3) obrzezane ósmego dnia i nadano Mu imię Jezus (Łk 2,21). Imię to zostało wcześniej wybrane Synowi Marii przez Boga (Mt 1,21; Łk 1,31).
Wielka jest wymowa tego imienia. Po hebrajsku brzmi ono Jehoszua (lub Jeszua) i oznacza: „Jahwe jest zbawieniem”. Bóg zapowiadając narodzenie swojego Syna, powiedział do Józefa: „Nie lękaj się przyjąć Marii, żony swojej, albowiem to, co się z niej poczęło, jest z Ducha Świętego. A urodzi syna i nadasz mu imię Jezus; albowiem on zbawi lud swój od grzechów jego” (Mt 1, 20.21).

Wielu mężów Starego Testamentu miało imię Jeszua. Najbardziej znanym z nich był następca Mojżesza, Jozue (= Jehoszua), pod wodzą którego Izraelici weszli do Kanaanu, ziemi w której przychodniem był Abraham, Izaak i Jakub. Bóg przez Jozuego wprowadził lud izraelski do Ziemi Obiecanej, a więc darował potomkom Jakuba wybawienie od niebezpieczeństw, czyhających na nich na pustyni.

Zbawicielem całej ludzkości jest Jezus narodzony w Betlejem. Został On nazwany Zbawicielem przez anioła na polach betlejemskich (Łk 2,11). Jan Chrzciciel nazwał Go Barankiem Bożym, który gładzi grzech świata (J 1,29). Człowiek za człowieka nie może złożyć ofiary przebłagania. Dlatego w Jezusie narodzonym z Marii zamieszkała cała pełnia boskości (Kol 1,19). Dlatego Jezus mógł być Zbawicielem świata. Apostoł Piotr powiedział: „Nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem  nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,12).

Święto Nadania Chrystusowi Imienia Jezus przypada 1 stycznia, a więc w Dzień Nowego Roku. Rozpoczynając z łaski Bożej nowy rok, stajemy na początku drogi, po której Bóg pragnie nas prowadzić przez swoje słowo, błogosławić nam i ochraniać od wszystkiego złego.

Na początku tej drogi Chrystus ogłasza nam, że zostaje darowany nam jeszcze jeden rok łaski. W synagodze nazaretańskiej bowiem podano Jezusowi Księgę Izajasza, a otworzywszy tą księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: „Duch Pański nade mną, przeto namaścił mnie, abym zwiastował ubogim dobrą nowinę, posłał mnie, abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, abym uciśnionych wypuścił na wolność, abym zwiastował miłościwy rok Pana”. A skończywszy czytać, Jezus powiedział: „Dziś wypełniło się to Pismo w uszach waszych” (Łk 4,16-21). Nie oznacza to, że nie spotka nas żadne doświadczenie. Bóg realizuje swoje plany wobec nas suwerennie. „Jeżeli Pan zechce, będziemy żyli i zrobimy to lub owo” (Jk 4, 13-15).

Wkraczając w nowy rok, winniśmy mocno uchwycić się wyciągniętej dłoni Bożej, wszak Bóg i Ojciec naszego Pana, Jezusa Chrystusa, jak prowadził swój lud izraelski pod wodzą Mojżesza i Jozuego do Ziemi Obiecanej (Joz 1,1-9), tak przez Chrystusa pragnie nas prowadzić przez wszystkie dni naszego życia po drodze prawdy i wiary do zbawienia wiecznego. Nad tą drogą rozlega się Boże zapewnienie: „Nie bój się i nie lękaj się, bo Pan, Bóg twój, będzie z tobą wszędzie, dokądkolwiek pójdziesz” (Joz 1,9).

Patrząc w przyszłość, zechciejmy usłyszeć i przyjąć do serca przede wszystkim słowa naszego Pana, które dla Jego historycznych uczniów i dla nas, uczniów przez wiarę w Niego, mają to samo znaczenie i sens, i ten sam powinny wywołać skutek: „Niechaj się nie trwoży serce wasze; wierzcie w Boga i we mnie wierzcie! Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie”.

tekst: ks. Manfred Uglorz, Miłościwy Rok Pana (fragmenty)