20. Niedziela po Trójcy Świętej

(23)  Gdy Jezus przechodził w szabat wśród zbóż, Jego uczniowie podczas wędrówki zaczęli zrywać kłosy. (24)  Wtedy faryzeusze powiedzieli do Niego: Spójrz, dlaczego oni czynią w szabat to, czego nie wolno? (25)  On zaś odpowiedział: Czy nigdy nie czytaliście, co zrobił Dawid, gdy znalazł się w potrzebie i był głodny, on i ci, którzy z nim byli? (26)  Jak za czasów arcykapłana Abiatara wszedł do domu Bożego i jadł chleby pokładne, które wolno jeść tylko kapłanom, i dał również swoim ludziom. (27)  Następnie Jezus oznajmił: To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. (28)  Tak więc Syn Człowieczy jest Panem także szabatu. Mk 2, 23-28

Siostry i Bracia w Chrystusie

Słowo Boże z księgi Micheasza, które wyznaczone zostało przez nasz Kościół na nadchodzący tydzień brzmi: Pouczono cię, człowiecze, o tym, co jest dobre i czego Pan żąda od ciebie. Tylko tego, abyś czynił sprawiedliwość, miłował życzliwość i abyś postępował pokornie z twoim Bogiem. (Mi 6,8) Tym samym Bóg oczekuje od swojego ludu, aby wypełniał on Jego wolę. Wypełnianie Bożego prawa ma służyć dobru, życiu i wolności człowieka. A jak ma się ono do prawa państwowego?

Myśl o tym, że prawo powinno stać ponad władcą, pojawiała się już u Arystotelesa, a później u nowożytnych filozofów takich jak John Locke, Charles de Montesquieu (trójpodział władzy) oraz Immanuel Kant. Kant stworzył filozoficzny fundament, opisując państwo, którego głównym zadaniem jest zabezpieczenie wolności obywateli za pomocą prawa.

Pojęcie państwa prawa w swoim nowoczesnym kształcie ukształtowało się na przełomie XVIII i XIX wieku, a sam termin zyskał popularność w niemieckiej doktrynie prawnej i filozoficznej w pierwszej połowie XIX wieku.

W Konstytucji naszego Państwa z 2. kwietnia 1997 roku w artykule 2. czytamy, iż Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym. Zasada ta została wprowadzona do polskiego porządku konstytucyjnego ustawą z 29. grudnia 1989 roku.

Można zadać pytanie: jaka jest zatem relacja między prawem państwowym a prawem kościelnym? Różne wyznania chrześcijańskie ukształtowały odmienne modele tej relacji, wynikające z ich historii, teologii oraz doktryny o państwie i Kościele.

W naszym kościele na kanwie rozważań ks. Marcina Lutra ujętych w piśmie: O dwóch królestwach (Zwei Reiche Lehre) wyróżnione zostały: Królestwo duchowe (Królestwo Boże) tj. Boże panowanie nad wierzącymi poprzez Ewangelię i Słowo. Jest sprawowane bez przymusu i miecza poprzez Kościół i zwiastowanie Słowa Bożego.

Drugie to Królestwo świeckie (królestwo świata). To jest Boża władza nad wszystkimi ludźmi (wierzącymi i niewierzącymi) poprzez prawa, porządek oraz miecz lub władzę państwową. Służy ona kontrolowaniu grzechu i chaosu na świecie.

Tym samym istnieją dwa królestwa (reżimy). Bóg rządzi światem na dwa różne sposoby – po lewej stronie za pomocą Ewangelii (Kościoła), po prawej za pomocą prawa i władz świeckich (państwa).

Umiłowani w Panu !

Odnosząc się do dzisiejszej Ewangelii w której czytamy, iż szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu słowa Jezusa są jednoznaczne. Prawo Boże ma służyć dobru, życiu i wolności człowieka, a nie stawać się dla niego bezdusznym ciężarem. To jest celem Bożego prawa. Gdy szabat lub jakiekolwiek inne rygorystyczne prawo zabrania pomagania potrzebującym, nakarmienia głodnych czy ratowania życia, to zgodnie z prawem Bożym pierwszeństwo ma miłosierdzie i dobro człowieka, a nie jakiekolwiek przepisy prawa. Bowiem prawo Boże to prawo miłości. Jezus podkreśla, że jako Syn Człowieczy jest Panem także szabatu, co oznacza, że nadaje mu właściwą, pierwotną interpretację opartą na Bożej miłości.

Kiedy faryzeusze oskarżyli uczniów Jezusa, Jezus odwołał się do przykładu ze Starego Testamentu, a mianowicie Dawida, który potrzebował kiedyś pożywienia i otrzymał poświęcony chleb, który formalnie mógł być spożywany tylko przez kapłanów (1 Sm 21,1-6). Święty chleb służył praktycznej potrzebie Bożego pomazańca (Dawida) i jego naśladowców, podobnie jak w czasach Jezusa ziarno służyło praktycznej potrzebie Bożego pomazańca (Jezusa) i Jego naśladowców.

Dawid i jego ludzie nie postąpili grzesznie, jedząc tzw. chleby pokładne, podobnie jak uczniowie Jezusa nie postąpili grzesznie, zbierając ziarna w szabat. Jezus podsumowuje: Szabat jest ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Tak więc Syn Człowieczy jest Panem również i szabatu” (Mk 2, 27-28). Jego odpowiedź na oskarżenia faryzeuszy zawiera dwa ważne wnioski.

Po pierwsze, szabat miał pomagać ludziom, a nie ich obciążać. W przeciwieństwie do wyczerpującej codziennej pracy jako niewolnicy w Egipcie, Izraelitom nakazano odpoczywać przez cały dzień każdego tygodnia zgodnie z Prawem Mojżeszowym. Prawo faryzejskie przekształciło szabat w ciężar, dodając ograniczenia wykraczające poza to, co mówiło prawo Boże. Zbieranie łanu zboża i jedzenie go podczas spaceru po polu nie powinno być uważane za „żniwa”, jak próbowali to zaklasyfikować faryzeusze. Uczniowie nie złamali prawa Bożego; naruszyli jedynie rygorystyczną interpretację prawa przez faryzeuszy. Jezus przypomniał faryzeuszom o pierwotnym zamiarze odpoczynku w szabat.

Jezus daje podobne przypomnienie, kiedy uzdrawia człowieka w szabat. Faryzeusze chcieli oskarżyć Jezusa i uważnie obserwowali Jego reakcję na człowieka z bezwładną ręką. Ich natomiast zapytał: Czy wolno w szabat czynić dobro, czy zło? Ocalić życie czy zniszczyć? Lecz oni milczeli  (Mk 3.4). Szabat nie miał na celu obciążania ludzi, ale odciążanie ich. Zakazywanie aktów miłosierdzia i dobroci w dniu Bożego odpoczynku jest sprzeczne ze wszystkim, co słuszne. Jezus, Pan szabatu, uczynił to, co słuszne i uzdrowił człowieka, a wtedy faryzeusze zaczęli spiskować z Herodianami, aby zabić Jezusa.

Po drugie, Jezus jest Panem nawet szabatu. Co to oznacza? Innym sposobem wyrażenia tej idei jest powiedzenie, że Jezus zarządza szabatem. Jest Bogiem w ludzkiej postaci i stworzył dzień szabatu. Jako Ten, który napisał prawo, Jezus z pewnością ma nadzór nad tym, jak prawo ma być egzekwowane. Faryzeusze dołożyli swoje własne zasady do istniejących Bożych, nakładając na ludzi uciążliwe ciężary i w rezultacie ganili samego Prawodawcę.

Jezus jest również Panem szabatu, ponieważ szabat wskazuje na odpoczynek, który zapewnia Jezus. Jezus stał się naszym odpocznieniem, gdy wykonał całą pracę niezbędną dla naszego zbawienia (Hbr 4). Wypełnił Prawo i Proroków: Nie myślcie, że przyszedłem unieważnić Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem unieważnić, ale dopełnić (Mt 5,17). Ponieważ końcem Prawa jest Chrystus, dla usprawiedliwienia każdego, kto wierzy (Rz 10,4). Duchowo spoczywamy w Nim; On zapewnił nam wieczne błogosławieństwo.

Jako wierzący, uwolnieni w Chrystusie, nie jesteśmy sądzeni na podstawie tego, czy przestrzegamy dnia szabatu (Ko 2,16). Zamiast tego podążamy za Panem szabatu, Jezusem Chrystusem. W Nim znajdujemy odpoczynek, a siedem dni w tygodniu wypełnia nam oddawanie Mu czci.

Słowa Jezusa: To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu oznaczają także, że zasady religijne, prawa i instytucje mają służyć dobru człowieka, a nie człowiek ślepemu posłuszeństwu regułom.

Siostry i Bracia w Chrystusie

Prawo ma sens tylko wtedy, gdy chroni człowieka i mu pomaga. Szabat został stworzony jako dar dla ludzi – dzień odpoczynku, regeneracji, wolności od niewolniczej pracy i czas dla Boga oraz rodziny. Życie, zdrowie i podstawowy dobrostan człowieka stoją wyżej niż litera prawa. Absurdalna staje się sytuacja, w której człowiek cierpi lub ponosi szkodę tylko po to, by zachować nienaruszoną formalną zasadę. W szerszym, świeckim kontekście metafora ta jest dziś używana bardzo uniwersalnie: to systemy, urzędy, prawo i instytucje są dla ludzi, a nie ludzie dla nich.

W roku nabożeństwa ewangelickiego, który obecnie obchodzimy powinniśmy jednocześnie stale przypominać o Bożym przykazaniu: Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. Szabat był dniem świątecznym dla Żydów, zaś niedziela jest dla nas dniem świętym, kiedy w czasie nabożeństwa we wspólnocie utrzymujemy społeczność z Bogiem i bliźnimi. To czas do nabrania nowych sił duchowych w uwielbianiu Bożego imienia pieśnią i modlitwą oraz słuchania Jego głosu poprzez Jego Słowo. Niechaj i dla nas dzień święty stanie się na nowo dniem błogosławionym i przynoszącym błogosławieństwo na wszystkie dni tygodnia. W święceniu dnia świątecznego chodzi o żywą społeczność z Bogiem, a nie o martwą literę ludzkich przepisów. Owe przepisy mogą mieć tylko znaczenie pomocnicze i ich przestrzeganie nigdy nie zastąpi żywej wiary.

Amen

ks. Cezary Królewicz