2 Niedziela po Epifanii
Także ja, bracia, gdy przyszedłem do was, przyszedłem głosić wam tajemnicę Boga nie za pomocą górnolotnych słów lub mądrości. Postanowiłem bowiem będąc wśród was, nie znać niczego innego, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego. I stanąłem przed wami w słabości, i w bojaźni, i z wielkim drżeniem. A moje słowo i moje głoszenie nie opierały się na przekonujących słowach mądrości, ale na ukazywaniu Ducha i mocy, aby wasza wiara nie opierała się na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Boga. Głosimy wprawdzie mądrość wśród doskonałych, ale nie mądrość tego świata ani władców tego świata, którzy przemijają. Przeciwnie, głosimy mądrość Boga, pełną tajemnicy i zakrytą, którą Bóg przeznaczył przed wiekami dla naszej chwały, której nie poznał żaden z władców tego świata. Gdyby ją bowiem poznali, nie ukrzyżowaliby Pana chwały. Ale jak jest napisane: To, czego oko nie ujrzało ani ucho nie usłyszało, ani co nie wstąpiło do serca człowieka, Bóg przygotował tym, którzy Go miłują. Nam natomiast Bóg objawił to przez Ducha, ponieważ Duch bada wszystko, także głębie Boga. 1 Kor 2,1-10
W XIX wieku żyli badacze, którzy byli przekonani, że przemieszczanie się kontynentów na globie jest skutkiem puchnięcia Ziemi, która staje się coraz większa. Przez całe wieki wierzono, że ziemia jest płaska, a planety i słońce poruszają się wokół niej ruchem jednostajnym. Jeszcze nie tak dawno uważano, że jednym z najlepszych sposobów leczenia niektórych chorób było upuszczanie człowiekowi krwi.
Dlaczego podaję te przykłady? Ponieważ w historii ludzkości było bardzo dużo różnych teorii, które uważano za pewne, chociaż z naszej perspektywy wydają się być wręcz śmieszne, albo dziwne. Wiele takich teorii już obalono. Chociaż są oczywiście i takie rzeczy, które wymyślono jeszcze w starożytności i nadal są aktualne.
Niemniej to pokazuje nam, że ludzka mądrość bywa złudna. Teraz również nie możemy być pewni, które z naszych oczywistości i wielkich teorii, okaże się być nieprawdą. Chociaż wiele z nich bywa bardzo ciekawych i fascynujących. Wiele z nich jest teraz dla nas ważnych i pomocnych.
Jednak kluczowe i najważniejsze jest rozpoznanie głoszonej Bożej mądrości. Apostoł Paweł próbował to wytłumaczyć chrześcijanom żyjącym w Koryncie. Ludziom, żyjącym w pięknym, dużym i kosmopolitycznym mieście. Ludziom zafascynowanym wszelkimi nowinkami, lubującym się w dyskusjach filozoficznych. A te były oparte o bardzo konkretne konstrukcje myślowe i narzędzia retoryczne. Chodziło w nich o wypowiedzenie takich argumentów, dzięki którym ktoś będzie uchodził za najmądrzejszego.
A Apostoł Paweł będąc w Koryncie, unikał właśnie takich retorycznych sztuczek, dzięki którym mógłby przekonać część ludzi do Chrystusa. Specjalnie ograniczał się do mówienia w sposób prosty, jasny, nie wymagający od słuchacza szczególnych możliwości intelektualnych.
I dzisiaj nie chodzi o to, by Pan Jezus był zwiastowany w najmądrzejszy sposób. Chociaż i tak czasami się powinno. Nie chodzi w Nim o obalanie jakichś teorii. W zwiastowaniu Jezusa ważne jest to, aby słuchacze, niezależnie od swoich możliwości byli w stanie budować swoją wiarę na Bożej mocy, a nie ludzkiej mądrości, nawet tej najbardziej szlachetnej. Dlatego powinniśmy wszyscy wskazywać na działanie Boga, a nie swoje, czasami powiedziane zbyt mądrze i niezrozumiale.
Znając swoją wartość, mocne i słabe strony powinniśmy uważać na pychę, chociaż nie możemy przeceniać własnych umiejętności w wierze. Lecz pamiętać skąd mamy wiarę, że ukrzyżowanemu Jezusowi zawdzięczamy życie. To On jest źródłem naszej wiary, zbawicielem i wcielona mądrością.
W tym co było znakiem największej hańby i poniżenia, w czymś co wszyscy uważali za głupotę, okazała się największa Boża mądrość. Wbrew pozorom śmierć na krzyżu nie była porażką, ale dzięki pustemu grobowi stała się największym zwycięstwem w historii.
Bóg bowiem objawił się światu w małym dziecku w żłobie, ale równocześnie w ukrzyżowanym mężczyźnie. Ukrzyżowany Jezus jest w ogóle nie do pogodzenia z ludzkim rozumieniem chwały, mądrości i zaszczytów. Bo taka jest Boża mądrość.
Szukajmy zatem w swoim życiu Boga i Jego mądrości.
Amen
ks. Łukasz Stachelek
