4. Niedziela Pasyjna – Laetare

10. Radujcie się z Jeruzalemem i cieszcie się z nim wszyscy, którzy je miłujecie! Wykrzykujcie radośnie z nim wszyscy, którzy jesteście po nim w żałobie, 11. Abyście ssali do syta pierś jego pociechy, abyście napili się i pokrzepili potęgą jego chwały. 12. Tak bowiem mówi Pan: Oto Ja skieruję do niego dobrobyt jak rzekę i bogactwo narodów jak wezbrany strumień. Wtedy ich niemowlęta będą noszone na ramionach i pieszczone na kolanach. 13. Jak matka pociesza syna, tak Ja będę was pocieszał, i w Jeruzalemie doznacie pociechy. 14. Gdy to zobaczycie, rozraduje się wasze serce i jak świeża trawa zakwitną wasze kości; objawi się ręka Pana jego sługom, a jego zawziętość jego nieprzyjaciołom.

„Oto Ja skieruję do niego dobrobyt jak rzekę i bogactwo narodów jak wezbrany strumień. Ich niemowlęta będą noszone na ramionach i pieszczone na kolanach. Jak świeża trawa zakwitną wasze kości.”

Jeśli smutek wiąże się zazwyczaj z niechęcią do życia i brakiem wdzięczności wobec Boga, to prawdziwa radość łączy się z wdzięcznością za wszystko, co człowiek od Boga otrzymuje.

Radość to przede wszystkim zadowolenie z daru życia. Radość duchowa rodzi się z prawdy, że Bóg obdarza nas bezinteresowną, bezwarunkową miłością i jednocześnie jest zatroskany o nas, o jakość naszego życia. Można śmiało powiedzieć, że radość jest najgłębszą potrzebą ludzkiego serca. Rodzi się z więzi z Bogiem i jednocześnie pełnego oddania się Jemu. Człowiek jest w pewien sposób powołany do udziału w szczęściu samego Boga. Żadne z doczesnych dóbr, takich jak zaszczyty, władza, przyjemności, a nawet wiedza nie są w stanie uszczęśliwić człowieka. Stan szczęścia i radości staje się realizacją ewangelicznego błogosławieństwa „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.” Mt 5,8. Człowiek wierzący może doznawać radości przez odkrywanie Boga w swoim życiu. Jezus Chrystus życzy nam, swoim uczniom – aby Jego radość w nas była pełna. Jednak, by mogło się to spełnić, musiał pójść drogą krzyża. Nie zostawiajmy Go na tej drodze samego, a często tak właśnie się dzieje i potem okazuje się, że nie odczuwamy prawdziwej radości, która jest Jego darem dla nas. To wyraźny symptom, że w naszym wnętrzu dzieje się coś niedobrego. Górę zaczynają brać smutki i utrapienia związane z naszą egzystencją. Nie dajmy się im zdominować. Oczywiście one również należą do życia. Każdy człowiek ich doświadcza. Nawet sam Jezus przez to przechodził. Zapłakał nad śmiercią Łazarza, płakał nad Jerozolimą, która nie poznała czasu swego nawiedzenia. W Getsemane modlił się „smutna jest dusza moja aż do śmierci”.

Czwarta niedziela czasu pasyjnego nosi nazwę Laetare, co znaczy radujcie się. To wezwanie zdaje się nie korespondować z symboliką czasu pasyjnego, czasu wyciszenia, refleksji, zastanowienia się nad sobą, nie wspominając już o Wielkim Tygodniu, jakże dalekim od skojarzeń z radością.

Jednak po Wielkim Tygodniu nastaje Wielkanoc, a smutek w radość się obraca. Chrześcijaństwo jest więc jednak religią radości i nadziei. Prorok piszący „Radujcie się z Jeruzalemem i cieszcie się z nim wszyscy, którzy je miłujecie! Wykrzykujcie radośnie z nim wszyscy, którzy jesteście po nim w żałobie” kieruje naszą uwagę w stronę zmartwychwstania.

To prawda, że doświadczamy w życiu różnych trosk i utrapień, ale prawdą jest również to, że Chrystus zmartwychwstał, żyje i jest z nami aż do skończenia świata. To daje poczucie bezpieczeństwa, umacnia w świadomości, że nasza droga życia prowadzi przez krzyż i śmierć do chwały zmartwychwstania. Zanurzeni w niespokojnym świecie w otoczeniu niestabilnej, zmieniającej się w nieprzewidywalny sposób codzienności, jesteśmy spragnieni szczęścia i życiowej radości. Poszukujemy jej z wielkim wysiłkiem i trudem, nierzadko czerpiąc z niewłaściwych źródeł. W efekcie bywamy rozczarowani.

Prawdziwej życiowej radości nie można utożsamiać ze stanem zadowolenia, z dobrym samopoczuciem, z doznawaniem przyjemności, z osobistą satysfakcją, czy krzykliwą wesołością. Doświadczenie prawdziwej radości i szczęścia jest przeżyciem duchowym. Prawdziwa duchowa radość jest połączona ze świadomością bliskości Boga i Jego miłości. Prawda o miłości Boga do człowieka wyeksponowana w dobitny sposób w krzyżu, jest darem Boga dla każdego człowieka.

Podążając za myślą proroka można powiedzieć, że duchowa radość połączona jest z naturalnymi ludzkimi radościami. Można się cieszyć cudem życia, zdrowiem, odwzajemnioną przyjaźnią, pięknem przyrody itd. –  jako darami Bożymi. Tego możemy się doszukać w słowach proroka.

Apostoł Paweł mówi o dwojakim smutku – o smutku, który jest z Boga i o smutku ziemskim.

Ten pierwszy prowadzi do nawrócenia i w konsekwencji przynosi radość życia. Taki smutek zbliża do odkrycia nadziei i pozwala nią żyć.

Ten drugi jest niszczący, rozpaczliwy, odbiera nadzieję.

Bóg jednak jest dawcą pociechy dla wszystkich pokornych, którzy opierają się nie na samych sobie, lecz na mocy Bożej.                                                                                                                            Dar pociechy pozostaje w ścisłym związku z cierpieniami i radościami Chrystusa „Jak liczne są cierpienia Chrystusowe wśród nas, tak też i przez Chrystusa obficie spływa na nas pociecha.”   2Kor 1,5. Radość ta ma charakter chrystocentryczny i paschalny, jest konsekwencją naszego zakorzenienia w Chrystusie „Bóg pociesza nas we wszelkim utrapieniu naszym, abyśmy tych, którzy są w jakimkolwiek utrapieniu, pocieszać mogli taką pociechą, jaką nas samych Bóg pociesza” 2Kor 1,4.

Zmartwychwstały powrócił do chwały, jednak ciągle jest pośród nas, jest źródłem radości, daje poczucie bezpieczeństwa i mocy. Amen

ks. Janusz Holesz