Święto Objawienia Pańskiego (Epifanii)

Ciemność przemija i ukazuje się już prawdziwa światłość. 1 J 2, 8

Co ja Wam będę mówił. Sami wiecie najlepiej, co czuje człowiek, gdy ciemność wkracza w jego życie. Robi się pochmurno, coraz ciemniej aż w końcu już nic nie widać, choć na zewnątrz, w tym samym czasie, może świecić słońce, bo świat na ogół nie zwraca uwagi na czyjąś jednostkową, a nawet na wspólnotową ciemność. 

 

Pomyśl, że gdy Ty jesteś pełny radości, gdzieś wokoło jest człowiek, którego dusza spowita jest mrokiem. I odwrotnie, gdy Ty jesteś pogrążony w ciemności, to ktoś obok cieszy się życiem. 

 

Ciemność i światłość to ciekawa biblijna metafora, poprzez którą możemy opowiedzieć co dzieje się w naszym życiu. Jest ciemność zwątpienia i kryzysu, ciemność żałoby i pożegnania, ciemność choroby i doświadczenia, ciemność przygnębienia i smutku, ale także – wiem, że to przewrotne – jest również ciemność sukcesu i powodzenia. Naprawdę moglibyśmy niemal bez końca wymieniać to, co powoduje, że czujemy w życiu mrok, choć najpotężniejszą siłą, która wprowadza nas w dolinę ciemności jest z pewnością nienawiść. Jest więc także upiorna, diabelska ciemność nienawiści. 

 

Bez końca byłaby też pewnie lista doznań, pomysłów i sposobów na to, żeby choć trochę rozświetlić sobie życie. Jesteśmy kreatywni, sporo umiemy. Ciemności spowodowanej przez nienawiść nie rozświetlą pieniądze, dostatek, podróże, gadżety, alkohol, seks, czy władza.

 

To prawda, że werset przytoczony na początku jest trochę wyrwany z kontekstu. Wcześniej mowa o tym, że jeśli mówimy, że znamy Boga, a nie przestrzegamy Jego przykazań, to jesteśmy kłamcami, nie ma w nas prawdy, ale jeśli zachowujemy Jego słowa, to sięgamy po doskonałą miłość. Ciemność przemija, a światłość zaczyna świecić, gdy potrafimy pokochać drugiego człowieka. Nie chodzi o krótkotrwałe, intensywne uczucie, ale praktykę codzienności, gdy podejmujemy trud porzucenia nienawiści, gdy wbrew logice świata, w którym żyjemy, a który reklamuje chciwość, zazdrość, odwet i prawo pięści, potrafimy odpuścić i pozostawić osąd Bogu, bez nienawiści i żądzy zemsty. Jak inaczej zrozumieć, czym jest chrześcijańska rewolucja nadstawienia drugiego policzka?

 

Świętujemy objawienie Boga w Jezusie Chrystusie. Cieszymy się z tego, że Bóg mocą Ducha Świętego może objawiać się również w naszym osobistym życiu, dzięki czemu możemy zostawić piękny ślad po sobie. Nie mamy wpływu na ciemność, którą wprowadza w nasze życie choroba – jedynie Bóg może być wtedy dla nas światłością, sensem i wzmocnieniem. Mamy jednak wpływ na ciemność, której źródłem jest nienawiść – możemy blokować światło, albo odpuścić, pozostawić wszystkie trudne relacje Bogu, zdać się niego w jego mądrości, miłości i sprawiedliwości. 

 

Zrób pierwszy krok. Pomódl się dziś o tych, których nienawidzisz, albo o tych, którzy nienawidzą Ciebie. 

ks. Łukasz Ostruszka